Macierzyństwo Motywacja

To wypada Córeczko. #ADAtoWYPADA

Przez na 7 marca 2019

Miałam szczęśliwe dzieciństwo, wiesz Córeczko?

Rodzice poświęcali mi uwagę, czułam się doceniona i przede wszystkim kochana. Miałam przyjaciół, rozwijałam swoje talenty, w mojej głowie było pełno pomysłów. I wydaje się, że niczego mi nie brakowało. A jednak…

 

SZUKAJĄC POTWIERDZENIA

Nie wiem kiedy i jak to się stało ale pamiętam, że już w szkole podstawowej szukałam potwierdzenia tego, że jestem wystarczająco dobra. Chciałam wiedzieć, że jestem fajna, że ktoś mnie lubi… ( Mimo, że nie byłam odtrącana! Zawsze miałam grono koleżanek i kolegów.) I przez to właśnie często robiłam głupoty. Popisywałam się próbując zaimponować innym swoim zachowaniem ( Od ucieczek z lekcji, używania wulgaryzmów aż po palenie papierosów i alkohol…). Zupełnie niepotrzebnie. Teraz to wiem. Wtedy wydawało mi się to konieczne, żeby być akceptowaną w grupie i móc akceptować samą siebie.

 

KARMIĄC SIĘ SŁOWAMI

To wszystko było prawdopodobnie spowodowane tym, że w tamtym czasie zaczęła burzyć się moja samoocena i zatracała pewność siebie. Tylko, do cholery nie wiem dlaczego?!!! Może jakieś wydarzenia w moim życiu sprawiły, że zaczęłam tak o sobie myśleć i gnębić siebie. Bo, wydaje mi się, że sama się w to wszystko wpędziłam. To ja ułożyłam sobie w głowie, że muszę być jakaś. Nie wystarczy, że jestem. Muszę usłyszeć pochwałę, żeby poczuć się lepiej. Żeby uwierzyć, że zrobiłam coś dobrze. Co ciekawe, nie chodziło mi o pochwały od Rodziców. Wiedziałam, że kochają mnie i akceptują mimo wszystko. Potrzebowałam słów uznania od wszystkich innych, by upewnić się, że naprawdę jestem warta czyjejś uwagi. Tylko, że te pochwały i pozytywne słowa na mój temat były jak narkotyk. Działały na chwilę. Unosiły pewność siebie do góry po czym cichły i nie wystarczały by nadal czuć ich „pozytywne” działanie. Karmiłam się tymi słowami. Rozpamiętywałam je, żeby jak najdłużej czuć się dobrze z tym, kim i jaka jestem. A potem znów chciałam więcej. Bo, to, jaka byłam nie wystarczało mi do szczęścia.

 

WYSTARCZY, ŻE JESTEŚ

Dzisiaj uczę się tego, żeby akceptować siebie taką jaką jestem. Dopiero teraz! Po tylu latach, ja jeszcze się tego uczę! I też, nie zawsze mi to wychodzi. W trudnych momentach wracają te myśli… że ciągle robię coś źle… że czegoś nie wiem… że ktoś mnie może nie lubi… lub śmieje się ze mnie i z tego co robię… A przecież w ogóle nie powinnam się tym przejmować, prawda? A jednak! Jeszcze to we mnie siedzi. Niestety. Proces wychodzenia z tych uciążliwych przyzwyczajeń  i uczenia się kochania siebie jest bardzo trudny.

Dlatego bardzo chciałabym, żebyś Ty nigdy nie musiała walczyć sama ze sobą i  tłumaczyć sobie, że jesteś wartościowa czy wystarczająco dobra. Pragnę byś czuła pewność siebie i wiarę w to, co robisz i jaka jesteś bez względu na to czy ktoś Cię pochwali czy nie. Chcę, żebyś akceptowała siebie taką jaką jesteś. Chcę, żebyś żyła w zgodzie ze sobą. Była szczera wobec siebie i postępowała tak, jak podpowiada Ci serce i sumienie.

To niby proste. Przecież rodzimy się z czystym umysłem i sercem. Bez tych wszystkich ocen z zewnątrz, które napływają do Nas z biegiem czasu. Ale w życiu nie ma łatwo. Wszystkie wydarzenia i komunikaty, które odbierasz  kodowane są w Twojej głowie, układane na półeczkach i przechowywane w głębi pamięci. A potem przypominają się nam i wpływają na to jacy jesteśmy. Nie unikniemy tego.

Mimo wszystko wierzę w to, że budując silne fundamenty samoakceptacji zdołasz uchronić się od zanikania Twojej pewności siebie.

 

NAJWAŻNIEJSZE, ŻE TY WIERZYSZ

Dlatego dziś chcę wbić do Twojej małej główki, że WYPADA MIEĆ GDZIEŚ OPINIE INNYCH NA SWÓJ TEMAT. Tak, tam gdzie pomyślałaś 😉

To, co Ty myślisz o sobie jest najważniejsze. Bo Ty wiesz jaka jesteś.

Nikomu nie musisz nic udowadniać.

Nikomu nie musisz się podobać.

Nikt nie musi przytakiwać Twoim pomysłom i działaniom, żebyś wiedziała, że to co robisz jest dobre i ma sens.

Nikt nie musi Ciebie chwalić, akceptować, żebyś uwierzyła w Siebie.

Bo jeśli Ty sama ufasz sobie, wierzysz swoim pomysłom to nikt inny nie musi.

Najważniejsze, że Ty wierzysz.

 

WYPADA ŻYĆ W ZGODZIE ZE SOBĄ

Jeśli jesteś szczera sama ze sobą i działasz zgodnie z tym co czujesz w środku, a swoim postępowaniem nie czynisz nikomu świadomie krzywdy to wygrałaś życie!

Żyjąc w zgodzie ze sobą będziesz wolna! Będziesz śmiało szła do przodu realizując swoje plany i marzenia nie patrząc na to, co ktoś inny o tym pomyśli. Nie będziesz czekała na oceny, które mogłyby Cię zablokować. Zaufasz sobie.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA POPEŁNIAĆ BŁĘDY. Na nich wiele się nauczysz. Wyciągniesz wnioski i pójdziesz do przodu.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA IŚĆ POD PRĄD, a nie ślepo podążać za tłumem. Takim sposobem odnajdziesz swoją własną drogę.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA PŁAKAĆ, ponieważ to oznaka wrażliwości a nie słabości.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA WYRAŻAĆ SIEBIE. Poprzez ubiór, sztukę, postępowanie… Tak, jak czujesz.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA SIĘ BAĆ. Ale Ty bać się nie będziesz. Bo czego? Oceny innych nie będą na Ciebie wpływać i nie będą Ci potrzebne do szczęścia. Nikt nie powstrzyma Cię od działania.

Bo będziesz wiedziała, że WYPADA MIEĆ SWOJE ZDANIE I MÓWIĆ „NIE”, choćby wszyscy inni mówili „tak”!

Będziesz wiedziała, że WYPADA BYĆ SOBĄ! I nie wstydzić się swoich najskrytszych emocji i potrzeb.

 

WYSTARCZYSZ TY

Ja tego wszystkiego jeszcze nie umiem. Uczę się. I wiem, że nie jestem najlepszą Mamą, ale chcę, żebyś wiedziała, że zrobię wszystko co w mojej mocy, żebyś wyrosła na silną, pewną siebie, w pełni akceptującą się Kobietę. Będę Cię w tym wspierać całym sercem.

Kocham Cię taką jaką jesteś Córeczko.

Ty też siebie kochaj.

Wierz w siebie i akceptuj.

I pamiętaj:

JESTEŚ.

To wystarczy!

 

TAGI
POWIĄZANE WPISY
2 komentarze
  1. Odpowiedz

    Klaudia Ja Zwykła Matkaa

    7 marca 2019

    Kasiu jesteś wspaniałą mamą i dajesz piękny przykład swoim córkom. Wychowasz je na mądre, empatyczne kobiety. Pokazujesz im że trzeba walczyć o swoje, mieć własne zdanie. Życzę Ci abyś była szczęśliwa, bo szczęśliwą być Wypada. Aaa i najpiękniejszego dla Ciebie bo jutro nasze święto.

    • Odpowiedz

      Jedziesz Matka!

      8 marca 2019

      Klaudio, dziękuję za te miłe słowa.Ja też życzę Ci, żebyś była szczęśliwa. Choć z tego co widzę – jesteś 🙂

Dodaj komentarz

Kasia
Białystok, Polska

Cześć! Jestem Kasia – Mama, Żona, Trener personalny i „emerytowana” siatkarka w jednym. Krok po kroku realizuję swoje marzenia. Co dzień staram się być lepszą wersją Siebie :) Chcę zmotywować Cię do działania i pokazać Ci, że skoro Ja mogę spełniać swoje marzenia to TY TEŻ MOŻESZ! Oto Mój Świat – prosty, szczery, pełen emocji. Wchodź! Zapraszam! :)

Kategorie
Znajdź mnie na Facebook
Facebook Pagelike Widget
Archiwa